Tężeje w mroku śródmiejski mur,
Nad głową powódź skłębionych chmur.
Skończona podróż do kresu dnia.
Zamiera miasta wieczorny psalm.
Odejść białą zamiecią świateł.
Odejść drogą wschodzących gwiazd.
Odejść spojrzeń najdalszych śladem.
Odejść, odejść, gdzie porwie wiatr.
[-instrum.-]
Odejść krzykiem szalonych myśli.
Odejść nagłą czerwienią wzgórz.
Odejść burzą wiosennych liści.
Odejść, odejść, nie wrócić już.
Asfaltem jezdni okryta noc.
Kontury cieni zakreśla wzrok.
Zamknięte okna, zamknięte drzwi.
Nikt się nie śmieje, nie płacze nikt.
Hej, przyjacielu! Wiele dróg zna wiatr;
Trudno je poznać i przejść.
Pochyl próg nieba, szukaj swoich lat,
W krajobrazy nowe wejdź.
Hej, przyjacielu! Spróbuj jeszcze raz!
Czas twój zaczyna się dziś!
Nie patrz za siebie - świat przed sobą masz!
Co dzień dalej, dalej idź!
Dalej - jasnym spojrzeniem,
Pierwszym pragnieniem, myślą jak ptak!
Dalej - sercem gorącym,
Krzykiem pod słońce, drogą pod wiatr!
Hej, przyjacielu! Wiele słońc zna wiatr;
Każde z nich żyje przez dzień.
Kiedy odejdziesz - gdzie zostanie ślad?
Wzejdzie trawa, spłynie cień ...
Hej, przyjacielu! Spróbuj jeszcze raz!
Czas twój zaczyna się dziś!
Kwitną dokoła trotuary miast.
Co dzień dalej, dalej idź!
Dalej - jasnym spojrzeniem,
Pierwszym pragnieniem, myślą jak ptak!
Dalej - sercem gorącym,
Krzykiem pod słońce, drogą pod wiatr!
Hej, przyjacielu! Wiele słów zna wiatr;
Prawdy nie szukaj już sam!
Niech dzień odmieni marzeń twoich kształt,
Zburzy spokój czterech ścian.
Hej, przyjacielu! Spróbuj jeszcze raz!
Czas twój zaczyna się dziś!
Nie bój się patrzeć ludziom prosto w twarz!
Co dzień dalej, dalej idź!
Domy na przedmieściu śpią,
Odbicia gwiazd na szybach lśnią.
W zaułkach brzmi czyjś płacz i śmiech.
Ktoś cicho łka... To wiatr czy deszcz?
W taką noc nie można spać.
Wciąż skrzypią drzwi i trzeszczy dach.
I słucham tak, wciąż sam i sam,
Co śpiewa mi w kominie wiatr.
Ty nawet nie wiesz - mówi wiatr -
Że przecież jest na świecie ktoś...
Ktoś, kto cię kocha wszystkie dni
I kogo ci przeznaczył los.
Ty nawet nie wiesz - mówi wiatr -
Że kochasz Ja, choć nie znasz Jej,
Że wasze myśli razem są,
Choć nie spotkacie nigdy się.
Minęła noc, już ucichł wiatr.
O szyby znów wydzwania deszcz.
Będę o Tobie myślał wciąż,
Choć nie spotkamy nigdy się.