Gdy kiedyś znów zawołam Cię,
Zawołam Cię z daleka -
Odpowie mi gasnący dzień,
Że dawno już nie czekasz.
Gdy w oczach Twych ogniki gwiazd
Znów będę chciał zobaczyć -
Przypomni mi przelotny wiatr,
Że inny już w nie patrzy ...
Gdy któryś list zatrzymam, by
Nie wysłać go na próżno -
O wszystkim znów zapomnisz i
Powrócisz ... lecz za późno ... /bis
Gdy idę do szkoły,
Gdy wracam z kina,
Zawsze obok
Przechodzi dziewczyna.
Nie wiem, skąd wraca
I dokąd idzie,
Wiem jednak, że
Chciałbym powiedzieć jej:
Podobasz mi się bardzo,
Jak wiosenny kwiat.
Podobasz mi się bardzo,
Jak latem słońca blask.
Podobasz mi się bardzo,
Jak na jesieni wrzos.
Podobasz mi się bardzo,
Jak księżycowa noc.
Gdy idę do szkoły,
Gdy wracam z kina,
Zawsze obok
Przechodzi dziewczyna.
Gdy ją spytałem,
Czy mnie polubi,
Czy szansę mam -
Ona odrzekła tak:
Podobasz mi się bardzo,
Jak na nosie pieg.
Podobasz mi się bardzo,
Jak zeszłoroczny śnieg.
Podobasz mi się bardzo,
Jak w zeszycie kleks.
Podobasz mi się bardzo.
Jak bardzo - teraz wiesz
Domy na przedmieściu śpią,
Odbicia gwiazd na szybach lśnią.
W zaułkach brzmi czyjś płacz i śmiech.
Ktoś cicho łka... To wiatr czy deszcz?
W taką noc nie można spać.
Wciąż skrzypią drzwi i trzeszczy dach.
I słucham tak, wciąż sam i sam,
Co śpiewa mi w kominie wiatr.
Ty nawet nie wiesz - mówi wiatr -
Że przecież jest na świecie ktoś...
Ktoś, kto cię kocha wszystkie dni
I kogo ci przeznaczył los.
Ty nawet nie wiesz - mówi wiatr -
Że kochasz Ja, choć nie znasz Jej,
Że wasze myśli razem są,
Choć nie spotkacie nigdy się.
Minęła noc, już ucichł wiatr.
O szyby znów wydzwania deszcz.
Będę o Tobie myślał wciąż,
Choć nie spotkamy nigdy się.